Rosyjskie Siły Powietrzne

Copyright 2002 by John Cool. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Menu

STRUKTURY

SAMOLOTY

ŚMIGŁOWCE

UZBROJENIE

GALERIA ZDJĘĆ

DOWNLOAD

Kliknij tu, aby dodać do ulubionych Kliknij tu, aby ustawić jako stronę startową

AKTUALNOŚCI

O AUTORZE

LINKI

KSIĘGA GOŚCI


STRUKTURY


Siły Powietrzne Federacji Rosyjskiej są niewątpliwie jedną z najliczniejszych i najpotężniejszych formacji wojskowych tego typu na całym świecie. Na dziś dzień w swoim posiadaniu mają mniej więcej 2500 nowoczesnych maszyn bojowych, poczynając od zwinnych i groźnych samolotów myśliwskich, jak chciażby słynny na całym świecie myśliwiec SU-27 "Flanker", następnie poprzez śmigłowce szturmowe w rodzaju Mi-24 "Hind", potężnie uzbrojone maszyny szturmowe takie jak SU-25 "Froogfoot", nowoczesne ciężkie bombowce strategiczne typu TU-160 "Blackjack", a na wielu innych różnorodnych samolotach rozmaitego przeznaczenia kończąc. Radzieckie/rosyjskie lotnicwo wojskowe charakteryzuje się niezmiernie bogatą, obfitującą w ciekawe epidozy historią, tradycją sięgającą aż do czasów pionierów awiacji, Rosyjskcy piloci są na ogół znani na całym świecie ze swoich wysokich umiejętności, a także z szerokiej wiedzy i ogromnego doświadczenia, chociaż z drugiej strony obecny skromny budżet państwowy Rosji oraz stan wojskowych ośrodków szkoleniowych na razie bardzo utrudnia proces szkolenia przyszłych adeptów trudnej sztuki latania.


Począwszy od czasów zwycięstwa rewolucji październikowej oraz powołania do życia nowego państwa - ZSRR i powstaniu nowej Armii Czerwonej, w nowo funkcjonującym Kraju Rad nastąpił proces intensywnego rozwoju lotnictwa, nie tylko cywilnego i transportowego, ale przede wszystkim wojskowego. Ponieważ Związek Radziecki był bardzo rozległym krajem z dość rzadką siecią transportową, rozwój lotnictwa stał się bardzo szybko sprawą istotnej wagi. Podczas II Wojny światowej radzieckie lotnictwo wojskowe, pomimo ciężkich strat zadanym mu przez niemiecką Luftwaffe w początkowej fazie konfliktu, dowiodło mimo wszystko swojej ogromnej wartości bojowej. Samoloty uderzeniowe Lotnictwa Frontowego IŁ-2 przeprowadzały intensywne rajdy szturmowe na rejony koncentracji hitlerowskich wojsk siejąc powszechną panikę i strach (nic dziwnego iż otrzymały przydomek "czarna śmierć"), a ówczesne maszyny myśliwskie w rodzaju Jaka-9, nierzadko pilotowane przez licznych już wtedy radzieckich asów powietrznych stały się śmiertelnym zagrożeniem dla niemieckich lotników.


W wyniku doświadczeń wyniesionych z II Wojny światowej w powojennym lotnicwie radzieckim dokonano specyficznego podziału na jednostki lotnicze Sił Powietrznych oraz Obrony Powietrznej kraju. Były to całkowicie oddzielne formacje z oddzielnym dowództwem, a także każda z nich posiadała własne bazy lotnicze, system zaopatrzenia oraz zaplecze logistyczno-szkoleniowe. Maszyny należące do Sił Powietrznych miały brać udział w konfliktach zbrojnych walcząc bezpośrednio w strefie przyfrontowej. Do ich zadań należało zatem wywalczanie przewagi powietrznej nad teatrem wojny, jednocześnie przeprowadzając ataki na obiekty naziemne i nawodne przeciwnika zarówno w najbliższym rejonie walk, jak i daleko w głębi jego terytorium. Natomiast jednostki Obrony Powietrznej składały się z pułków gromadzących myśliwce przechwytujące, samoloty patrolowania i dozoru przestrzeni powietrznej, a także sieci naziemnych stacji radiolokacyjnych oraz stanowisk artylerii i szeregu typów wyrzutni kierowanych rakiet przeciwlotniczych. Wszystko to połączone zostało w ściśle zintegrowany system pozwalający skutecznie współpracować ze sobą wszystkim jednostkom wchodzącym w jego skład.


Oczywiście wyposażenie i sprzęt lotniczy obydwu zgrupowań jest zasadniczo odmienny. Siły Powietrzne dysponowały myśliwcami, szturmowcami, bombowcami taktycznymi i strategicznymi, samolotami rozpoznawczymi, transportowymi, smigłowcami bojowymi i tak dalej. Tymczasem Obrona Powietrzna korzystała przeważnie z możliwości szybkich myśliwców przechwytujących. W ciągu ostanich 30-stu lat dminowały na tym polu przede wszystkim konstrukcje biura projektowego Mikojana z konstrukcjami takimi jak MiG-25 oraz MiG-31. Wśród maszyn Suchoja, przed wpowadzeniem do służby potężnego SU-27, bardzo długo stosowano myśliwiec przechwytujący SU-15. Były to samoloty ściśle wyspecjalizowane do zapewnienia osłony przestrzeni powietrznej Związku Radzieckiego przed zmasowanym atakiem bombowców NATO. Ich najważniejszą cechą miała być możliwość jak najszybszego odparcia ataku przeciwnika współdziałając z artylerią przeciwlotniczą oraz naziemnymi stanowiskami dowodzenia. Oczywiście dążenie do spełnienia wyżej postawionych warunków musiało się wyraźnie odbić na pozostałych właściwościach samolotów. Wskutek tego bardzo szybki, mogący latać na wysokim pułapie MiG-25 miał bardzo ograniczone możliwości autonomicznego działania, słabe charakterystyki lotne na niskich wysokościach i niewystarczającą zwrotność, co czyniło go praktycznie bezużytecznym nie tylko w kołowej walce mysliwskiej, ale także w działaniach frontowych. W czasach zimnej wojny, przy realnej groźbie zmasowanego ataku sił USAF, nie stanowiło to większego problemu, lecz po jej zakończeniu i ostatecznym rozpadzie ZSRR dalszy sens utrzymania dużej floty maszyn takich jak MiG-25, zresztą po części już przestarzałej, mających w dodatku tak ograniczony zakres zadań bojowych, został zakwestionowany, zważywszy na to iż przestało już istnieć bezpośrednie zagrożenie ewentualnej wojny. Zaś w lotnictwie światowych coraz więcej zwolenników zaczęła zyskiwać idea wielozadaniowości nowych maszyn bojowych. W latach dziewięćdziesiątych ostatecznie jasne było, że taki podział lotniczych sił zbrojnych już nie jest konieczny. Naturalnie duże znaczenie miały także czynniki ekonomiczne. Wobec tego Rosjanie zdecydowali się na bardzo drastyczny i odważny zarazem krok, uwzględniając rzy tym ich co najmniej skromne zasoby finansowe. Mianowicie dokonali oni poważnej restrukturyzacji swego lotnictwa bojowego. Została ona połączona ze znaczną redukcją jego liczebności. Pierszym poważnym krokiem oraz impulesen po podjęcia reformy lotnictwa armijnego było stoniowe polepszanie się ogólnej sytuacji gospodarczej Rosji. Na początku 1998 roku połączono jednostki Sił Powietrznych i Wojsk Obrony Powietrznej. Wiązało się to rzecz jasna z poważnymi zmianami na najwyższym szczeblu dowodzenia, a także zreorganizowaniem i przebazowaniem wielu jednostek. Dokończono także rozpoczęty w 1990 roku proces "odmładzania" sił powietrznych a mianowicie wycofania z użytkowania starego sprzętu lotniczego. Oczywiste jest iż utrzymanie dużej ilości, nie zawsze w dodatku nowoczesnych maszyn w służbie czynnej wiąże się z dodatkowymi i niepotrzebnymi kosztami, pochłaniającymi i tak już skromne zasoby budżetowe, które można by przecież zużytkować inaczej. Mogło to mieć także niekorzystny wpływ na ogólną kondycję jednostek wyposażonych w nowoczesną broń lotniczą. W ciągu ostatniej dekady wycofano z eksploatacji większość starych MiGów-21, MiGów-23, MiGów-27, a także SU-17M3. Wiele maszyn bojowych, w tym też nawet niektóre MiGi-29 oraz SU-27 trafiło do rezerwy. Część z nich skierowano również do akademii oraz szkół lotniczych, przede wszystkim z powodu przestarzałych już zupełnie samolotów L-39 oraz chronicznym brakiem nowoczesnych maszyn szkoleniowych typu Jak-130 oraz MiG AT. Brakuje również pieniędzy na szkolenia nowej kadry. W miarę upływu czasu ciągły brak środków jest czynnikiem który coraz bardziej wpływa na stopniowe pogarszanie się poziomu umiejętności personelu latającego.


Tak czy inaczej, według wszelkich szcunków, pomimo znacznej redukcji ilościowej możliwości sprzętu użytkowanego przez Rosyjskie Siły Powietrzne mają szansę poważnie wzrosnąć. Będzie to całkiem możliwe, jeżeli do końca uda się przeprowadzić modernizację myśliwców frontowych MiG-29A do wariantu wielozadaniowego SMT (bądź nawet M), oraz SU-27 opierając się na komponentach z SU-27M2. W jednostkach uderzeniowych spodziewane jest pojawienie się w każdej chwili nowych bombowców taktycznych SU-27IB/SU-34. Niecierpliwie oczekuje się także nowych samolotów rozpoznawczych SU-27MP oraz zakończenia testów prototypu dwumiejscowego SU-33UB dla marynarki wojennej oraz pionowzlota Jaka-41 mającego całkowicie wyprzeć w niedalekiej przyszłości Jaka-38. Rosyjscy specjaliści zdają sobie doskonale sprawę iż powyższy proces podnoszenia wartości bojowej posiadanego potencjału lotniczego nie może być prowadzony na zbyt dużą skalę ze względu na mocno ograniczone środki finansowe. Najprawdopodobniej będzie on znacznie rozciągnięty w czasie i potrwa co najmniej 10 lat. Jednakże dzięki niemu aktualnie używany sprzęt uda się utrzymać w linii do około 2018-2020 roku, a jest to dostatecznie dużo czasu na opracowanie i wprowadzenie do służby samolotów nowej generacji.


Tak więc w dalszej części niniejszego artukułu postaram się bardziej obszernie przedstawić zagadnienia dotyczące ogólnej struktury, organizacji, potencjału i ogólnej doktryny wojennej. Zostanie także w skrócie poruszonych wiele poważnych problemów nurtujących współczesne Rosyjskie Siły Powietrzne w związku z bardzo trudnym ogólnym procesem transformacji ustrojowej w Rosji i wynikającego z tego tytułu skąpego budżetu oraz chronicznego braku środków. W dalszej części omówię także pokrótce nadmieniony powyżej proces modernizacji oraz odbudowy właściwie do tej pory ciągle jeszcze w miarę nowoczesnych i mimo wszystko liczących się w w światowym układzie militarnym Sił Powietrznych Rosji.


Liczebność.

W roku 1989 raport naczelnego dowództwa radzieckiej armii określił potencjał Sił Powietrznych oraz Obrony Powietrznej na łącznie 6611 maszyn bojowych. Po ratyfikowaniu kolejnego traktatu rozbrojeniowego Siły Powietrzne obowiązały się utrzymać w linii 3450 samolotów, analogicznie w owym czasie kolejne 1550 maszyn posiadało lotnictwo Obrony Powietrznej. Tuż przed ostatecznym upadkiem Związku Radzieckiego dowództwo Radzieckich Sił Powietrznych planowało zredukować swój potencjał o 290 samolotów bojowych, kolejnych 208 przeznaczono na eksport, 160 (głównie pozostałe MiGi-21MF) jako zdalnie-sterowane latające imitacje celów powietrznych, 15 jako materiał poznawczy w kilku ośrodkach szkoleniowych a 36 przekazano jako esponaty do kilku muzeów (m.in. do podmoskiewskiego Monino).

Po rozpadzie ZSRR nowa sytuacja ekonomiczna Rosji wymusiła wycofanie z linii kolejnych maszyn. W 1993 Siły Powietrzne oraz Obrona Powietrzna zapowiedziały skasowanie następnych 1600-2000 maszyn, planując tym samym całkowicie wyzbyć się przestarzałego, niepotrzebnego oraz kosztownego w utrzymaniu ekwipunku lotniczego na rzecz użytkowania konstrucji ciągle prezentujących jeszcze dość wyskokie walory bojowe. Drobne zamówienia pojedynczych egemplarzy nowych samolotów miało w założeniu utrzymać w jakim takim stanie przeżywający bardzo ciężkie chwile rodzimy przemysł lotniczy.

Stan posiadania Rosyjskich Sił Powietrznych w roku 1997 wyglądał następująco:

1) Siły Powietrzne:

285 bombowców strategicznych:
24 TU-95 M/K "Bear-B/G"
28 TU-95 MS6 "Bear H"
37 TU-95 MS16 "Bear H"
12 TU-160 "Blackjack" (6 w bazie lotniczej Engels i 6 w Centrum Badawczym im. Żukowskiego)
30 TU-16 "Badger"
52 TU-22 "Blinder"
100 TU-22M "Backfire"

941 samolotów myśliwskich:
400 MiG-23 "Flogger"
21 MiG-25 "Foxbat"
345 MiG-29 "Fulcrum"
25 MiG-31 "Foxhound"
150 SU-27 "Flanker"

1072 samoloty uderzeniowe:
253 MiG-27 "Flogger"
260 SU-17/20/22 "Fitter"
367 SU-24 "Fencer"
192 SU-25 "Frogfoot"

761 maszyn rozpoznawczych oraz walki radioelektronicznej:
70 TU-16 "Badger"
30 TU-22 "Blinder"
80 MiG-25 "Foxbat"
80 SU-24 "Fencer"
60 SU-17 "Fitter"
40 Jak-28 "Brewer"
20 Ił-22 "Coot"
125 AN-12 "Cup"
250 AN-26 "Curl"
6 TU-134 "Crusty"

40 latających tankowców:,
20 TU-16 "Badger"
20 Ił-78 "Midas"

2) Lotnictwo transportowe:

1457 samolotów transportowych:
300 AN-2 "Colt"
350 AN-12 "Cup"
40 AN-22 "Cock"
100 AN-24 "Coke"
50 AN-32 "Cline"
20 AN-72 "Coaler"
26 AN-124 "Condor"
1 An-225 "Cossack"
375 Ił-76 "Candid"
20 TU-134/154 "Careless"
25 Jak-40 "Codling"
150 L-410VP "Turbojet"

3) Lotnictwo Obrony Powietrznej:

886 samolotów myśliwskich:
235 MiG-23 "Flogger"
131 MiG-25 "Foxbat"
200 SU-27 "Flanker"
300 MiG-31 "Foxhound"

20 samolotów AWACS:
20 A-50 "Mainstay"

4) Lotnictwo Morskie oraz Marynarki Wojennej:

271 samolotów bombowych:
66 TU-16 "Badger"
40 TU-22 "Blinder"
165 TU-22M "Backfire"

212 samolotów myśliwskich:
110 MiG-29 "Fulcrum"
52 SU-33 "Flanker"
50 SU-27 "Flanker"

215 samolotów uderzeniowych:
35 SU-17 "Fitter"
110 SU-24 "Fencer"
70 SU-25 "Frogfoot"

98 samolotów rozpoznawczych oraz walki radioelektronicznej:
24 TU-16 "Badger"
24 TU-95 "Bear"
20 TU-22 "Blinder"
20 SU-24 "Fencer"
3 Ił-20 "Coot"
7 AN-12 "Cub"

149 samolotów patrolowych:
58 TU-142 "Bear-F"
36 Ił-38 "May"
55 Be-12 "Mail"


Powyższe zestawienie, pomimo iż przedstawione w nim typy maszyn bojowych są policzone niemal co do sztuki, jest bardzo ogólne, ponieważ tak jak zwykle każde źródło podaje nieco inne iformacje, nie zawsze pokrywające się ze sobą.


Jak wynika z powyższych danych liczbowych, ponad 1/3 typów samolotów bojowych to maszyny już na dziś dzień przestarzałe bądź powoli starzejące się. Bez wątpienia takie nagromadzenie sprzętu bardzo niekorzystnie wpływa na jakość oraz gotowość bojową jednostek dysponujących jescze dość nowoczesnym ekwipunkiem. Spowodowane to było przez wiele czynników, niewątpliwie najważniejszym z nich była bardzo trudna sytuacja gospodarcza Rosji tuż po transformacji geopolitycznej i ustrojowej. Tak więc w roku 1997 zanotowano chyba najniższą ogólną wartość sprawności technicznej zgromadzonego parku samolotowego. Było to zestawienie co najmniej niezadowalające: tylko 40% ogółu maszyn mogło się wykazać dobrą sprawnością bojową. Taka sytuacja wymagała poważnych zmian. Konieczne było zatem przeprowadzenie wspominanej już wcześniej szeroko pojętej reformy strukturalnej oraz kadrowej, a także o przeprowadzeniu pilnej modernizacji starzejącego się potencjału bojowego. Już w roku 1992 wskutek szybko pogarszającej się sytuacji ekonomicznej Rosji powstał wstępny plan zmian strukturalnych w siłach powietrznych. Wedle założeń planu postanowiono wycofać z linii prawie 2000 samolotów bojowych, redukując tym samym całkowitą liczbę potencjału lotniczego do 3600 maszyn bojowych. Jednakże powyższa zmiana okazała się zupełnie niewystarczająca, tak więc w roku 1997 postanowiono opracować nowy plan reorganizaci. Miał on polegać na dalszej redukcji parku samolotowego do 2500-2600 maszyn, tym samym pozostawiając w służbie maszyny wyłącznie najnowszych typów. Miało to zagwarantować w praktyce, pomimo tak daleko posuniętych cięć, znaczne podwyższenie ogólnej sprawności bojowej, a zarazem efektywniejszy system dowodzenia oraz zarządzania potencjałem bojowym. Wobec teg opracowano plan zespolenia wszystkich grup lotnictwa w jedną, zwartą formację. O powyższych sprawach będzie jeszcze szerzej mowa w dalszej części niniejszego artykułu.


Doktryna.

2 listopada 1993 roku na zebraniu Rada Bezpieczeństwa Narodowego Federacji Rosyjskiej zaaprobowała nową doktrynę militarną, podpisaną jeszcze tego samego dnia przez samego prezydenta Borysa Jelcyna. Doktryna, dokument zawierający 23 strony gęstego maszynopisu, stanowi podstawę strategii obronnej Federacji Rosyjskiej w wypadku jakiegokolwiek zaistniałego konfliktu zbrojnego. Obecnie największą uwagę skupia się na konfliktach (bądź też groźbie ich ewentualnego wybuchu) lokalnych oraz regionalnych. W dzisiejszej sytuacji geopolitycznej wobec braku bezpośredniego zagrożenia ze strony wojsk NATO, konflikty takie jak czeczeński zyskały na razie z ogólnie wiadomych względów rolę priorytetową. W przypadku poważniejszego konfliktu Naczelne Dowództwa Wojsk Federalnych, Marynarki Wojennej oraz Lotnictwa zostały upoważnione do zastosowania wszelkich koniecznych kroków w celu jak najszybszego zażegnania kryzysu bądź też doprowadzenia konfliktu do końca. Tak jak i w państwach NATO, także w rosyjskiej doktrynie obronnej Siły Powietrzne pełnią bardzo odpowiedzialną rolę. W przypadku wojny ich zadaniem jest zasadniczo jak najszybsze wywalczenie przewagi powietrznej i zmuszenie ewentualnego wroga niejako do odstąpienia od swych zamiarów. Tak więc o ile doktryna Sił Powietrznych Federacji Rosyjskiej zakłada strategię obronną, o tyle wcześniej znacznie liczniejsze Siły Powietrzne ZSRR stanowiły jak wiadomo ważną podstawę taktyki ofensywnej wojsk całego Układu Warszawskiego, która w myśl założeń Zimnej Wojny przewidywała iż jeśli którykolwiek nierozsądny przywódca któregoś z państw NATO odważy się podnieść rękę na "Matkę Rosję" bądź jej sojuszników to może ściągnąć na siebie zmasowany atak sił lotniczych i lądowych.


W wyniku analizy aktualnej sytuacji politycznej, dzisiejsza doktryna obronna Rosyjskich Sił Powietrznych zakłada istnienie czterech możliwych przyszłych teatrów wojny.


Pierwszym oraz najważniejszym z nich jest ewentualny konflikt z NATO, któremu z oczywistych względów ciągle poświęca się najwięcej uwagi pomimo ostatecznego zakończenia Zimnej Wojny. Ciągle przewidywano możliwość użycia siły przez Pakt Północnoatlantycki, gdyż pomimo rozpadu ZSRR oraz jego potężnej Armii Czerwonej obydwie strony jescze przez niemal całe lata 90-te darzyły się nieufnością. Gdyby taka sytuacja kiedykolwiek zaszła w rzeczywistości, strategia operacji militarnej zachodnich sił wojskowych najprawdopodobniej zmierzałaby ku odcięciu Obwodu Kaliningradzkiego od reszty krajów WNP oraz ewentualną penetrację zachodnich obszarów Federacji Rosyjskiej poprzez uderzenie najprawdopodobniej przez Białoruś oraz Ukrainę. W tej sytuacji zadaniem stawianym przed Rosyjskimi Siłami Powietrznymi byłoby zatrzymanie impetu owego natarcia, a następnie oczywiście powstrzymanie sił NATO i odrzucenie ich poza granice Rosji. Taki scenariusz oczywiście uwzględnia tylko wojnę konwencjonalną. Jednakże w obliczu nowej sytuacji politycznej oraz wskutek stopniowego zbliżania się Federacji Rosyjskiej oraz pozostałych krajów Wspólnoty Niepodległych Państw do krajów Zachodnich taki bieg wypadków wydaje się dziś naprawdę mało prawdopodobny, jednak niestety Rosjanie przynajmniej na razie nie mogą go wykluczyć ze swojej strategii obronnej.


Kolejnym możliwym ogniskiem zapalnym jest południowo-zachodnie pogranicze Rosji, a przede wszystkim rejon gór Kaukazu. W tym obszarze ścierają się ze sobą interesy Rosji z Turcją, Gruzją oraz częściowo z Iranem. Gruzja i Turcja od jagiekoś czasu podejmują wysiłki w celu osłabienia pozycji Rosji w rejonie Trans-Kaukazu. Gruzja przy wsparciu Turcji oraz USA podejmuje kroki w celu uzyskania kontroli nad okolicznymi bogatymi zasobami w ropę naftową oraz gaz ziemny, być może nawet budowę ropociągu do Turcji. Rosja od początku lat 90-tych ponownie zmaga się ze zmiennym szczęściem z dążącą do niepodległości oraz oderwania Republiką Czeczenii. Tak więc pokój w tym rejonie jest sprawą niezwykle delikatną i może zostać szybko zachwiany poprzez różnego rodzaju incydenty. Szczególnie nieustabilizowana sytuacja panuje w Gruzji, gdzie ewentualne zamieszki mogłbyby doprowadzić do interwencji zarówno wojsk Rosyjskich jak i Tureckich. Jako że Turcja jest już od jakiegoś czasu członkiem NATO, należałoby się zatem spodziewać również wydatnego udziału w operacji stacjonujących tam wojsk USA. Taka koncentracja sił tylu państw mogłaby w przyszłości doprowadzić do nadmiernego skomplikowania sytuacji oraz zaostrzenia sporu.


Następnym prawdopodobnym rejonem w którym istnieje groźba ewentualnego konfliku jest dalekowschodni obszar Rosji. Tym razem chodzi o Wyspy Kurylskie, które zostały odebrane japończykom przez ZSRR w 1945 roku i od tego czasu są ciągle kontrolowane przez Rosję. Tak więc problem Kuryly od lat stanowi trudną do rozwikłania kwestię sporną dla obydwu państw. Rosjanie zakładają iż Japonia mogłaby sprópować odbić wyspy przy użyciu siły militarnej, być może nawet przy wydatnej pomocy sił USA, toteż spodziewana jest także ewentualna obecność w tym rejonie amerykańskich lotniskowców. Wobec tego Rosja po części zmuszona jest ciągle utrzymywać garnizony na wyspie oraz pokaźne siły lotnicze w bazach morskich sił powietrznych w rejonie Władywostoka nad Pacyfikiem.


Czwartym, ostatnim uwzględnianym jeszcze teatrem możliwej wojny jest rejon Wschodniej Syberii. Jescze na początku lat 90-tych liczono się z możliwością starcia z wojskami Chińskiej Republiki Ludowej. Obawiano się iż Chińczycy mogą wysunąć roszczenia co do terenów należących do niektórych republik WNP, przede wszystkim Kirgistanu oraz Tadżykistanu. Jednakże wielkość oraz rozległość rejonu przewidywanej wojny jest tak duża, iż ewentualna operacja militarna stanowiłaby w praktyce mimi wszystko poważny problem dla każdych sił zbrojnych. Jednak Rosjanie ciągle jescze liczą się z ewentualnym zagrożeniem, a w siłach powietrznych ciągle dopracowywana jest taktyka ewentualnego odwetowego uderzenia lotniczego na cele w Chinach w wypadku ataku chińskich wojsk. Przy dzisiejszych coraz bardziej ciepłych stosunkach Rosyjsko-Chińskich taki scenariusz także wydaje się wprawdzie mało prawdopodobny, jednakże Rosjanie nadal ne mogą pozwolić sobie na jego wykluczenie.


Tak więc, pomimo ogólnego rozluźnienia w stosunkach wschód-zachód po rozpadzie ZSRR, zlikwidowaniu żelaznej Kurtyny oraz znacznej redukcji we wsszystkich rodzajach wojsk, Rosjanie muszą jednak ciągle liczyć się z pewnym zagrożeniem. Muszą wobec tego zastosować odpowiednie środki zaradcze, zakładając odpowiednią i jak najbardziej trafną doktrynę obronną, oczywiście po wnikliwej analizie obecnej sytuacji geopolitycznej w jakiej dane jest funkcjonować współczesnej rosyjskiej państwowości.


Proces reorganizacyjny.

Rozpoczęty w 1998 roku proces połączenia formacji Sił Powietrznych oraz Obrony Powietrznej oraz planowane znaczne redukcje w sprzęcie oraz reorganizacja obecnej kadry wiązała się z dużymi zmianami na polu natury strukturalnej. Jak już nadmieniłem we wstępie, równolegle rozpoczęto procedurę rozformowywania oraz likwidacji tych jednostek, które były wyposażone w sprzęt odbiegający już od realiów współczesnego pola walki. Celem powyższych kroków było zmniejszenie kosztów eksploatacji przy jednoczesnym podniesieniu jakości oraz ogólnej sprawności parku samolotowego. Tak więc w myśl założeń reformy już na początku rozwiązaniu uległo ponad 30 pułków lotnictwa bojowego, Od 1 stycznia odzielne do tej pory jednostki z Sił Powietrznych oraz Obrony Powietrznej ostatecznie złączono w jedną ogólnie zwartą formację - Rosyjskie Siły Powietrzne. Zawarte w niej zostały wszystkie podległe jednostki lotnicze, łącznie z lotnictwem strategicznym, transportowym oraz wspólną bazą szkoleniową. W wyniku reorganizacji w tym dniu na stanie Rosyjskich Sił Powietrznych znajdowało się 75 pułków lotniczych. Ich wyposażenie zostało po części przekazane innym jednostkom i ośrodkom szkoleniowym lub wycofane do rezerwy. Ze względu na zmniejszenie ilości jednostek bojowych należało rozmieścić je w taki sposób, aby były w stanie zapewnić jak najlepszą ochronę rodzimej przestrzeni powietrznej. Tak więc rozformowaniu uległo aż 580 grup i oddziałów, 180 przeformowano, a 600 zmieniło podporządkowanie. 32 wojskowe lotniska a także 310 osiedli mieszkaniowych oraz innego mienia zostało opuszczonych. Przeniesiono łącznie prawie 40000 ludzi oraz przetransportowano 600000 ton materiałów.


Nie obeszło się także bez zmian struktury związków operacyjnych. W oparciu o były Moskiewski Okręg Obrony Powietrznej, II Korpus Wojsko Obrony Powietrznej oraz 16 Armię Sił Powietrznych utworzono Moskiewski Okręg Wojsk Obrony Powietrznej. W Okręgu Moskiewskim swoje dowództwo mają również 37 Armia Lotnictwa Bombowego Dalekiego Zasięgu i 61 Armia Lotnictwa Transportowego. W rejonie Sankt Petersburga sformowano nową 6 Armię Powietrzną łącząc 6 Armię Wojsk Obrony Powietrznej z 76 Armią Sił Powietrznych. 12 Korpus Wojsk Obrony Powietrznej i 4 Armię Sił Powietrznych połączono w nową 4 Armię z siedzibą dowództwa w Rostowie nad Donem. W Jekatynburgu znajduje się sztab nowej Armii Lotniczej, powstałej z 5 i 6 Korpusu Wojsk Obrony Powietrznej, natomiast w Nowisybirsku sformowano drugą Armię Lotniczą, opartą na samodzielnych korpusach Sił Powietrznych i Obrony Powietrznej. Tak więc w wyniku powyższych zmian reorganizacyjnych Rosyjskie Siły Powietrzne posiadają łącznie 8 luźnych związków operacyjnych. W ich skład wchodzą 2 Armie Lotnicze, 5 Armii Sił Powietrznych i nadmieniony powyżej Moskiewski Okręg Wojsk Obrony Powietrznej. Za to odmienne rozwiązania zastosowano w dwóch ekstremalnych obszarach Federacji Rosyjskiej: w obwodzie Kaliningradzkim i na Kamczatce. Tam przydzielono po jednym pułku lotnictwa myśliwskiego i po trzy pułki rakiet przeciwlotniczych.


Obecnie w skład Rosyjskich Sił Powietrznych wchodzi 70 pułków lotnictwa wojskowego, 37 rakietowej obrony przeciwlotniczej. W jednostkach lotniczych służy około 1200000 żołnierzy. Ogólna liczba samolotów w służbie czynnej wynosi około 2250. Sprawność sprzętu lotniczego wynosi 80%, rakietowych systemów przeciwlotniczych, systemów łączności i dowodzenia blisko 100%. Zanotowano więc dość znaczący wzrost jakościowy w stosunku do 1997 r, kiedy, jak już wspominałem nieco wcześniej, tylko 40% samolotów było w pełni użytecznych. Obecnie Rosjanie szacują, iż po reformie walory bojowe ich lotnictwa wojskowego wzrosły o około 20%. Zawdzięczają to przede wszystkim podniesieniu sprawności sprzętu i bardziej optymalnemu rozmieszczeniu jednostek. Należy jednak pamiętać, że jest to wzrost krótkotrwały. Kończące się zapasy części zamiennych, stopniowe zużycie samolotów i urządzeń obsługi, łączności oraz wykrywania, brak konserwacji baz lotniczych, pogarszający się poziom wyszkolenia pilotów to problemy, który nie da się rozwiązać bez kapitalnego remontu oraz szeroko pojętej gruntownej modernizacji Sił Powietrznych. Najprawdopodobniej będzie to proces bardzo długotrwały, który, w zależności od środków, może przebiegać nawet do 2020-2025 roku. Jednakże, pomimo znacznych barier finansowych, bez wątpienia powinien on wydobyć rosyjskie lotnictwo z obecnego położenia, o ile jego najważniejsze założenia i postulaty zostaną wykonane.


Zmiany kadrowe.

Z oczywistych względów program reorganizacyjny Rosyjskich Sił Powietrznych objął także zmiany kadrowe. Podczas reformy w rosyjskim lotnictwie została niejako wymieniona praktycznie cała wyższa kadra dowódcza. Reforma wymagała bowiem stworzenie nowej hierarchii ważności. Trzeba było stworzyć nowy układ wzajemnych zależności, tak aby było ogólnie wiadomo kto ma komu podlegać oraz kto ma mieć nad kim zwierzchnictwo. Wśród kandydatów na nowego głównodowodzącego Rosyjskich Sił Powietrznych najczęściej wymieniano dwa nazwiska: generała armii Piotra Dejnekina, byłego dowódcę Sił Powietrznych i gen. płk. Anatolija Kornukowa, poprzednio dowódca najważniejszego w ZSRR Moskiewskiego Okręgu Obrony Powietrznej. Każdy z wymienionych przyszłych dowódców miał swoją własną wizję przyszłej kadry i struktur Sił Powietrznych. Ostatecznie 20 stycznia 1998 roku stanowisko to otrzymał gen. Anatolij Kornukow a gen. Piotr Dejnekin odszedł na zasłużony wypoczynek po przekroczeniu 60-go roku życia. Po otrzymaniu funkcji głównodowodzącego gen. Kornukow wdrożył w życie proces reorganizacji. Zmiany dotknęły także większości stanowisk kierowniczych. Nową kwaterę główną nowych Sił Powietrznych ulokowano w okolicach miejscowości Bałaszychi, na północny wschód od Moskwy. Dotychczas mieściło się tam Centrum Dowodzenia Obrony Powietrznej. Również sztaby Armii i Korpusów Lotniczych umieszczono w byłych sztabach Obrony Powietrznej. Tak więc wyższe dowództwo 6 Armii Lotniczej znalazło się w Sankt Petersburgu, Moskiewskego Okręgu w Moskwie, 4 Armii w Rostowie nad Donem, 11 Armii w Chabarowsku. Dowództwa Samodzielnych Korpusów ulokowano w Jekatynburgu, Nowosybirsku i w Czycie. Stanowiska dowódców objęli gen. lejt. Giennadij Wasiliew - Okręg Moskiewski, gen. lejt. Michaił Oparin -37 Armia Lotnictwa Dalekiego Zasięgu, gen. lejt. Anatolij Basow - 6 Armia, gen. lejt. Wiaczesław Dyrdin - 61 Armia Lotnictwa Transportowego.


Obecnie w lotnictwie rosyjskim ukompletowane kadrą jest bliskie 100% przewidzianych etatów, wśród których w okresie reformy dokonano znacznych cięć. Liczba etatów wojskowych zmalała wówczas z 320000 w 1998 roku do niespełna 180000 w roku 2000. W tym okresie zwolniono około 45000 żołnierzy i oficerów. Spadło także znacznie tempo szkolenia nowych pilotów. Redukcje objęły również cały system szkolenia począwszy od poligonów a skończywszy na ośrodkach szkoleniowych. Pozostawiono trzy uczelnie wyższe: Akademia Sił Powietrznych w Monino, Uniwersytety w Moskwie i Twerze; oraz siedem szkół lotniczych (m.in. w Sawalasiejce, Riazaniu, Iwanowo i Lipiecku). Pomimo tego iż wielu nowych pilotów od razu po zakończeniu szkolenia zostaje zwolnionych do rezerwy, wciąż w niektórych jednostkach jest ich zbyt dużo. Jednak proces wyrównywania stanów liczbowych do wymaganych etatowo jest już prawie zakończony.


Najbardziej istotnym problemem jest stopniowo pogarszający się wskutek chronicznego niedostatku pieniędzy poziom wyszkolenia nowych pilotów, a także podtrzymywanie umiejętności tych znajdujących się w służbie. Najgorszy okres zanotowano w latach 1997-1998, kiedy średni nalot pilota nie przekraczał 40 godzin rocznie! W następnych latach odnotowano jednak pewną poprawę - średnio na 60-80 wylatanych godzin rocznie, lecz jest to znacznie gorszy wynik niż w przypadku pilotów państw NATO. Również sprzęt szkolny pozostawia bardzo wiele do życzenia, bowiem samoloty L-39 są już przestarzałe i na domiar złego znajdują się w tragicznym stanie technicznym - na dziś dzień lata ich zaledwie połowa. Natomiast na nowoczesne Migi AT, bądź Jaki-130 z oczywistych względów brakuje pieniędzy i to nie tylko na ich zakup ale także na dłuższą eksploatację. Dlatego też do jednostek szkolnych zaczęły napływać wycofane z jednostek liniowych MiGi-23 a nawet niektóre MiGi-29. Szybkie przesiadanie się młodych lotników na maszyny bojowe jest bardzo ryzykowne, a już zwłaszcza przy tak ograniczonej liczbie lotów. Kolejnym, niemniej istotnym problemem nurtującym zresztą całą współczesną rosyjską armię są niskie zarobki żołnierzy i oficerów. Zaległości z wypłacaniem żołdu, niski poziom komfortu i higieny w koszarach - z tym rosyjscy żołnierze muszą zmagać się na co dzień. Chyba nie trzeba mówić jak bardzo powyższe czynniki wpływają na obniżenie morale żołnierzy i ich szacunku dla służby, są też nierzadko przyczyną wielu przypadków dezercji i samobójstw. Skala tych zjawisk nasilała się stopniowo od momentu rozpadu ZSRR, aż do 1998 roku. Obecnie dzięki poprawie sytuacji gospodarczej w Rosji która od początku 2000 roku notuje znaczny wzrost PKB, a także zwiększa eksport surowców, zwłaszcza gazu ziemnego i ropy naftowej, a także stopniową poprawę warunków bytowych społeczeństwa, powoli zwiększa się dofinansowanie Rosyjskich Sił Powietrznych, co wiąże się z stopniowym hamowaniem rozwoju niekorzystnych zjawisk dotyczących służby wojskowej. Obecnie Rosjanie zakładają stały wzrost nakładów na szkolenie i trening pilotów, choć na razie wartość średniego nalotu ponad 150 godzin rocznie na pilota jest dla nich ciągle nieosiągalna.


Bardzo pozytywnym zjawiskiem jest za to zwiększenie ilości kompleksowych ćwiczeń z użyciem różnych typów lotnictwa. Obie wojny w Czeczenii wykazały słabe przygotowanie nowego pokolenia rosyjskich lotników, co w znacznej mierze odbiło się na skuteczności prowadzonych działań. Dochodziło tam wielokrotnie do nieszczęśliwych pomyłek takich jak atakowanie jednostek dagestańskiej milicji, czy zaminowywanie gruzińskich dróg. Bardzo liczne były także przypadki omyłkowego atakowania cywilnych obiektów, choć dzisiaj wiele osób ma poważne wątpliwości co do faktycznej "przypadkowości" tych pomyłek. Oceniając skuteczność działań rosyjskiego lotnictwa poprzez pryzmat młodych pilotów oraz zupełnie niedoświadczonej kadry dowódczej należy również zwrócić uwagę na błędy popełniane przez oficerów sztabowych, którzy niejednokrotnie źle interpretowali wyniki rozpoznawcze oraz nie umieli właściwie ocenić możliwości wrogiej obrony przeciwlotniczej i priorytetów dla atakujących maszyn. Dotyczy to zwłaszcza pierwszego konfliktu czeczeńskiego z lat 1994-1996. Później sytuacja uległa pewnej poprawie.


Podsumowując, Rosyjskie Siły Powietrzne przeszły w 1998 r. bardzo ważny proces reorganizacyjny. Nowe dowództwo wciąż nurtuje wiele problemów i musi się z nimi uporać. Dzięki redukcjom armia jest wprawdzie tańsza w utrzymaniu, lecz jej standard wciąż jeszcze odbiega od oczekiwań. Poprawa wyszkolenia personelu do poprzedniego wysokiego poziomu począwszy od obsługi naziemnej poprzez pilotów, aż do oficerów sztabowych jest obecnie sprawą priorytetową, równie ważną jak dostarczenie nowego ekwipunku. Usprawnień wymagają logistyka, zakwaterowanie, łączność. Koszary, lotniska i magazyny znajdują się obecnie w nienajlepszym stanie i wymagają pilnych remontów. Dla Rosjan obecnie najważniejsze jest by rozsądnie dysponować skromnym, lecz mimo wszystko stopniowo wzrastającym budżetem.


Modernizacja ekwipunku lotniczego.

Nadmieniona powyżej ważna reforma Rosyjskich Sił Powietrznych z lat 1998-2000 stanowi swoisty kamień milowy oraz pierwszy krok do odbudowy nowoczesnego lotnictwa wojskowego. Kolejnym, równie istotnym etapem zachodzących przemian ma być gruntowna modernizacja obecnie używanego sprzętu oraz wprowadzenie do użytkowania nowych konstrukcji lotniczych. W rku 2000 Federacja Rosyjska dysponowała łącznie 2250 samolotami bojowymi. Spośród nich znajduje się około 960 samolotów myśliwskich, 200 dużych bombowców strategicznych, 400 bombowców taktycznych, 210 maszyn szturmowych, 270 transportowch, 200 samolotami rozpoznawczymi, 20 tankowcami powietrznymi oraz 20 samolotami wczesnego ostrzegania i dozoru powietrznego systemu AWACS.


Poważne zmiany dokonują się w lotnictwie myśliwskim. Od 1997 roku rozpoczęto wycofywanie do rezerwy myśliwców MiG-29A. Ich liczba została zredukowana wówczas z 500 do niespełna 250 sztuk. W najbliższym czasie 150 z nich ma zostać unowocześnionych do watiantu SM, SMT bądź być może M dla MiGa-29 oraz do standartu UBT bądź UBM dla MiGa-29UB. Najprawdopodobniej tak ulepszone MiGi-29 pozostaną w linii co najmniej do 2015-2020 roku. Modernizacja wyżej wspomnianej maszyny poprzez poszerzenie jej zakresu zadań, uzbrojenia oraz zoptymalizowanie na skuteczne przeprowadzanie misji uderzeniowych z pewnością zwielokrotni ich możliwości bojowe, tym bardziej iż pomogą one wypełnić lukę po wycofanych już niemal całkowicie ze służby starych MiGów-27 oraz SU-27M3. Tak więc nieco starsze MiGi-29A zostaną najprawdopodobniej już niedługo gruntownie przebudowane na ultranowoczesne samoloty wielozadaniowe MiG-29SM/SMT i jest to jeden z najważniejszych prirytetów dla Rosyjskich Sił Powietrznych. Drugi w kolejce do modernizacji jest ciężki myśliwiec przechwytujący MiG-31, których Siły powietrzne posiadają aktualnie 325 egzemplarzy. Wszystkie zostać dostosowane do standardu BM, obejmującego zastosowanie ulepszonego systemu kierowania ogniem Zasłon-A, aparatury do tankowania w powietrzu, przystosowania do rakiet powietrze-powietrze dużego zasięgu K-37M i R-77M. Migi-31BM również będą służyć jeszcze bardzo długo - co najmniej do 2025 roku. Ostatni w kolejności do modernizacji stoi SU-27. Siły Powietrzne mają w tej chwili około 380 takich maszyn w wersjach jedno- i dwumiejscowych. Będące w służbie jednomiejscowe SU-27PA i SU-27PS zostaną, wobec oczywistej niemożności zakupu doskonałych SU-27M (SU-35) oraz SU-27M2 (SU-37), zmodernizowane do kompromisowego wariantu wielozadaniowego SM, zawierającego jednak wiele elementów konstrukcyjnych z SU-27M, w tym radiolokator N-011M, silniki AL-41F z kierowanym wektorem ciągu oraz znacznie poszerzony asortyment uzbrojenia. Modernizacje dotkną także dwumiejscowych SU-27UB, które zostaną rozbudowane do wariantu UBM opartego w dużej mierze o komponenty z bardzo nowoczesnych uderzeniowych samolotów SU-30KN oraz SU-30MKI. Według prognoz samoloty SU-27 jeszcze przez co najmniej 15 lat będą stanowić podstawę rosyjskiego lotnictwa myśliwskiego, aż do czasu pracowania ostatecznej koncepcji samolotu bojowego nowej generacji. W Rosji program budowy myśliwca 5 generacji (program MFI) zakończył się na prototypach MiG MFI i S-37 (SU-47). Obie maszyny powstawały bardzo długo a prace nad nimi były na domiar złego kilkakrotnie wstrzymywane z powodu ciągłego braku środków. Ostatecznie poprzestano tylko na oblotach prototypów. Samoloty okazały się zdecydowanie zbyt drogie jak na rosyjskie warunki. Jeden nowy MiG MFI miałby kosztować aż 70 milionów dolarów. Tak więc oba samoloty stanowiły tylko preludium myśliwca 5 generacji. Pełnowartościowa maszyna bojowa ma się wyłonić z któregoś z nich dopiero w 2008-2010 r. Obecnie uznano, że dalsze rozwijanie koncepcji MFI nie ma sensu i skupiono się na lekkim myśliwcu wielozadaniowym (LFI), odpowiednikowi JSF. Pierwszymi przymiarkami są MiG I-2000 oraz opracowywany wspólnie z Chinami lekki myśliwiec PAK FA. Wobec takiego stanu rzeczy nowy rosyjski samolot myśliwski może być gotów najwcześniej w 2010 roku.


Przedłużenie się prac nad samolotem 5 generacji nie oznacza bynajmniej że parku samolotowego Rosyjskich Sił Powietrznych nie zasili żadna nowa konstrukcja. Na ukończeniu są bowiem prace nad nowoczesnym taktycznym samolotem bombowym SU-27IB (SU-34). Jest to kolejna, obok MiGa-29SMT maszyna priorytetowa. Su-34 jest powiększoną, dwumiejscową wersją SU-27, zoptymalizowaną do atakowania celów naziemnych, ale posiadającą z grubsza jego możliwości zwalczania celów powietrznych. Zastąpi on całkowicie bombowce taktyczne SU-24 i uzupełni lotnictwo myśliwskie. Zamówienie dla rosyjskiej armii ma opiewać na około 500-550 egzemplarzy. Do tego czasu większość SU-24 zostanie już wycofana. Aktualnie jest ich około 400 sztuk i nieuchronnie z biegiem lat się starzeją. Kolejnym samolotem w kolejce do modernizacji jest szturmowiec SU-25. W ciągu ostatnich lat wiele z nich wycofano z eksploatacji. Obecnie w służbie znajduje się 210 maszyn wyprodukowanych po 1985 r. Planuje się ograniczoną modernizację, mającą na celu przystosowanie do najnowszego uzbrojenia powietrze-ziemia. Znacznie bardziej zaawansowane SU-25T (SU-39) mają trafić do służby w niewielkiej ilości. Aktualnie Rosjanie mają ich kilkanaście, jednak pod wpływem wojny w Czeczenii wzrosło otatnimi czasy zainteresowanie zakupem ich kolejnej serii.


W lotnictwie strategicznym nie nastąpią natomiast poważniejsze zmiany sprzętowe. Wciąż podstawowymi bombowcami będą TU-95MS i TU-22M3. W planach są gruntowne remonty mające przedłużyć ich resursy, a także ograniczona modernizacja. Głównym jej celem będzie przystosowanie ich do najnowszych pocisków CH-101 i CH-65. TU-22M3 otrzymają także całkiem nowe wyposażenie pokładowe. Przewidywana jest instalacja radaru tworzącego cyfrową mapę terenu, współpracującą z autopilotem. Dzięki temu samolot będzie mógł wykonywać loty na małych wysokościach z dużą prędkością, nawet w górzystym terenie i przy słabej widoczności. Dla obydwu bombowców przewidziana jest wymiana systemów defensywnych i nawigacyjnych. Nie ma natomiast mowy o jakiejkolwiek głębszej ingerencji w strukturę płatowca, aczkolwiek przystosowanie TU-95MS dla pocisków CH-101 wymaga przebudowy luku bombowego. Zmodernizowane bombowce pozostaną w służbie co najmniej do 2010 roku, a ulepszone TU-22 prawdopodobnie otrzymają nowe oznaczenie TU-22M5. Inaczej natomiast wygląda sprawa największego samolotu bojowego świata - TU-160. Ich liczba w Siłach Powietrznych jeszcze niedawno wynosiła zaledwie 12 sztuk, a dalszych 29 znajdowało się na Ukrainie. Negocjacje dotyczące ich ponownego odkupienia ciągnęły się latami i niewiele wskazywało, że pozostałe maszyny wrócą do Rosji. A jednak początek nalotów na Jugosławię i "demonstracyjne" skasowanie jednego z nich przez Ukraińców sprawiły, że zainteresowanie Rosjan odżyło. Podjęto decyzję o odzyskaniu maszyn znajdujących się w najlepszym stanie technicznym 11 sztuk umarzając część ukraińskiego zadłużenia za dostawy gazu ziemnego. Zdecydowano się ukończyć kolejne 2 TU-160, znajdujące się od kilku lat w hali fabrycznej. Produkcja seryjna ma być kontynuowana. Zapowiadane są jednak pewne zmiany, a mianowicie przystosowanie bombowca do konwencjonalnego uzbrojenia. Na ćwiczeniach w październiku 1998 roku odpalono z niego po raz pierwszy pocisk CH-101, który ma stanowić jego podstawowe uzbrojenie. Jak widać dzięki szczęśliwemu splotowi wydarzeń nizwykły TU-160 uniknął przedwczesnej śmierci. Rosjanie wciąż posiadają potężny arsenał nuklearny, którego bardzo ważnym elementem są nadal bombowce strategiczne. Mimo iż nie ma obecnie zagrożenia ze strony konfliktu z użyciem broni masowego rażenia na ogromną skalę, dla Rosji właśnie broń atomowa jest środkiem demonstracji siły, wobec ciągle pogarszających się możliwości konwencjonalnej armii. Na opracowanie nowego ciężkiego bombowca nie ma co liczyć przed 2020 rokiem, a więc TU-160 wydaje się najrozsądniejszym wyjściem zapewniającym Rosjanom utrzymanie wysokiej wartości lotnictwa strategicznego. Pozostanie on w służbie najprawdopodobniej aż do 2045-2050 roku, o ile wcześniej nie skończą się pieniądze na jego eksploatację.


Następnym elementem Sił Powietrznych jest lotnictwo rozpoznawcze. Tutaj dominują szybko starzejące się konstrukcje SU-24MR i MiG-25RBV. Oba czekają na swego następcę, SU-27R. Jest to rozpoznawcza wersja Su 27IB, doskonale wyposażona i charakteryzująca się osiągami i cechami konstrukcyjnymi znakomicie predysponującymi ją do tej roli. Ma trafiać do służby już wkrótce, równolegle ze swym myśliwsko-bombowym kuzynem. Ważny jest fakt, iż dzięki dużemu zapasowi paliwa będzie mogła wypełniać zadania przeznaczone dla TU-22MR, jedynych rosyjskich samolotów rozpoznawczych dużego zasięgu. W ciągu najbliższych kilku lat pojawi się także SU-27MP, wariant SU-27IB przeznaczony do walki radio-elektronicznej. Rosjanie posiadają aktualnie 20 samolotów wczesnego ostrzegania A-50. Są one w miarę nowoczesne, lecz ich ilość całkowicie nie odpowiada potrzebom. Ich wysoka cena sprawia, że nie przewiduje się dalszych dostaw.


Ostatnią grupą samolotów Sił Powietrznych są transportowce. Aktualnie służy 220 Ił-76 i po 25 AN-22 i AN-124. Sprawność techniczna większości z nich pozostawia sporo do życzenia i będą sukcesywnie wymieniane na nowe samoloty AN-70. Na koniec warto jeszcze wspomnieć o 20 tankowcach Ił-78M. Oczywiście ich liczba także całkowicie nie odpowiada zapotrzebowaniu Sił Powietrznych. Sytuację częściowo ratują mniejsze SU-24 T oraz 20 sztuk specjalnie przystosowanych TU-16.


Tak więc, reasumując, Rosyjskie Siły Powierzne czeka w ciągu najbliższych kilkunastu lat korzystanie z obecnie używanych, aczkolwiek zmodernizowanych konstrukcjach. Wśród całkiem nowych maszyn znajdą się tylko SU-27IB oraz AN-70. Prawdopodobnie na niewielką skalę będzie kontynuowana produkcja SU-25T i TU-160. Jednakże wprawdzie na nowo opracowane myśliwce przewagi powietrznej, bombowce strategiczne czy samoloty wczesnego ostrzegania przyjdzie poczekać aż 15-20 lat, ale powyższy program kompleksowej modernizacji pozwoli utrzymać niewątpliwie wysoką wartość bojową obecnie używanego sprzętu przez najbliższe 20 lat.


Kliknij tu, aby iść wstecz

Wstecz

Kliknij tu, aby powrócić na stronę główną

Strona główna

Copyright 2002 by John Cool.